Empatyk czy empata?

Zacznijmy od początku. Na początku było słowo.

Empatyk, nie – empata. Empatyk, proszę.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, powtórka z gramatyki.

Sympatia – sympatyk,

empatia – empatyk.

Moje rozterki budzi forma rodzaju żeńskiego, jako że nie jestem przekonana do słowa „sympatyczka”. W związku z tym „empatyczka” też nie brzmi mile dla mojego ucha. Aczkolwiek gramatycznie jest poprawna.

Domyślam się, że osoby posługujące się terminem „empata” dostosowują tę formę do  wyrazów „psychopata” i „socjopata”. Należy jednak pamiętać, że te słowa oznaczają osobników, którzy nie odczuwają empatii wcale lub w ograniczonym zakresie. Uważam więc, że stawianie osoby, która odczuwa nadmiar empatii w jednym szeregu z tymi osobnikami jest mylące i niepoprawne.

Ja zostaję przy empatyku.

Dodaj komentarz