Jeśli czujesz się strasznie sfrustrowany, ciągle podenerwowany i masz już dosyć wszystkiego, nie jesteś sam. Taki stan niepokoju, oczekiwania rozedrgał prawie wszystkich i to wszędzie. Niestety, empatyka może wręcz sparaliżować. Wewnętrzne rozdrażnienie, niby bez jakiegoś konkretnego powodu, ale odczuwane każdego dnia bardzo męczy fizycznie i psychicznie.
Pamiętaj, że jesteś jak ogromna antena odbierająca częstotliwość zbiorowości. Im niższa frekwencja i silniejszy sygnał, tym bardziej będzie Ci dokuczać i “nokautować”.
Co pomoże? Przede wszystkim świadomość, że to nie Ty- Twoja psychika, popadanie w jakiś obłęd czy depresję. Jesteś odbiornikiem, czy chcesz, czy nie. Twoja praca polega na tym, by jak najczęściej celowo “przestawiać się na inną częstotliwość” (wyższą).
Mozesz to robić przykładowo poprzez:
-medytację (duży wybór na YouTube),
-parę minut skupienia (np. na elemencie przyrody -kwiatku, liściu, odczuciu powiewu wiatru na skórze lub ogladaniu jakiegokolwiek przedmiotu, docenienie jego piękna, funkcjonalności),
-modlitwę (różaniec jest znakomity!)
-taniec – taki nawet szalony, nieskoordynowany (super na pobudzenie ciała i energii), ćwiczenia – cokolwiek, co rozrusza ciało,
-spacer w naturze, najlepiej boso, praca w ogrodzie, objęcie drzewa (brzoza jest dobra),
-trzymanie w ręku kryształu (polecam czarny turmalin, różowy kwarc, kryształ górski, ametyst),
-wpatrywanie się w płomień świecy,
-czytanie wciągającej książki,
-kontakt ze zwierzęciem -głaskanie, zabawa, spacer
Podniesienie własnych wibracji nie musi być jakimś skomplikowanym rytuałem, znanym tylko wybranym. Próbuj różnych sposobów, zobacz, co działa najlepiej.
